fbpx
zamknij przypomnij później

Zostań ze mną na dłużej :)

Car
  • Menu
  • Menu
koh rang yai zatoczka

Tajlandia – gotowa trasa na trzytygodniowy wyjazd.

TRZYTYGODNIOWA TRASA NA NIEZAPOMNIANĄ PODRÓŻ PO TAJLANDII 

Spędziłam w Tajlandii 3,5 tygodnia. Byłam na kilku pięknych wyspach południa. Zarówno tych dużych i popularnych, jak i tych mniejszych, bardziej spokojnych. Odwiedziłam tajemniczą północ Tajlandii oraz jej wyjątkową stolicę! Nasz plan wyjazdu musieliśmy dostosować do konferencji w której mój chłopak brał udział. Dlatego specjalnie dla Was postanowiłam go trochę zmodyfikować, aby było jeszcze lepiej!!! 😀

Bilety lotnicze do Tajlandii:

Panuje opinia, że najlepszymi liniami lotniczymi jakimi możemy dostać się do Tajlandii są Qatar Airways oraz Emirates. Lot do Tajlandii był moim pierwszym lotem międzykontynentalnym, więc w związku z tym chciałam koniecznie polecieć którymś z tych przewoźników. Ostatecznie zdecydowaliśmy się na Emirates. Bilety kupiliśmy 2 miesiące wcześniej za raczej standardową cenę, bo 2 500 zł od osoby w dwie strony. Niektórzy mówią, że oba przewoźnicy czasem uruchamiają promocję na wybrane terminy, jednak my mieliśmy wcześniej ustalone sztywne daty wyjazdu.

Uwaga!!! Zdecydowaliśmy się na lot z Krakowa, a co za tym idzie pierwszą część trasy realizował FlyDubai, a dopiero po przesiadce w Dubaju wsiadaliśmy na pokład linii lotniczych Emirates. Różnica w komforcie lotu pomiędzy przewoźnikami jest ogromna! Zaczynając od rozrywki pokładowej, której na pokładzie FlyDubai nie ma, a kończąc na pustym brzuszku i spierzchniętych wargach ze względu na brak ciągłego dostępu do jedzenia i picia. Przepaść!

Plan wyjazdu:

Weźmy pod uwagę, że każdy lubi inaczej spędzać czas. Każdy z Was może ten plan zmodyfikować lub się nim tylko i wyłącznie zainspirować do stworzenia własnego! Mój plan ma dwa założenia: dużo zwiedzania, ale i również wypoczynku! Ja chciałabym codziennie być w innym miejscu, lecz mój chłopak woli stateczność. Patrząc zdroworozsądkowo – jest to dobre połączenie. Mogę Was zapewnić, że z tym planem ani się zbytnio nie przemęczycie, ani nie zanudzicie. Moim zdaniem, idealnie! 🙂

 

Dzień 1 – przylot do Tajlandii (najlepiej na Phuket lub Krabi, żeby na początek trochę poleniuchować – załóżmy, że w tym przypadku jest to Phuket).

Dzień 2 oraz 3 – wypoczynek na plaży, korzystanie z 30 stopniowej wody w morzu oraz upalnej temperatury. Bo w końcu też trzeba odpocząć! O plażach na wyspie Phuket pisałam tu.

Dzień 4 – eksploracja wyspy Phuket (np. Banana Beach, Freedom Beach, Wielki Budda, czy imprezowe Patong). Więcej szczegółów znajdziecie tutaj.

Dzień 5 – wypłynięcie na małą, rajską wyspę w pobliżu Phuket – na przykład na Koh Rang Yai.

Dzień 6 – przeprawa promowa na Koh Phi Phi, wyjście na słynny punkt widokowy wyspy.

Dzień 7 – wycieczka łodzią dookoła wysp Phi Phi.

Dzień 8 – relaks na plażach Phi Phi.

Dzień 9 – przypłynięcie na wyspę Koh Lanta lub Koh Ngai, plażowanie.

Dzień 10 oraz 11 – relaks na wyspie, snorkeling.

Dzień 12 – przejazd (lub przelot) na Koh Samui, przepłynięcie na sąsiednią wyspę Phangan.

Dzień 13 oraz 14 – plażowanie oraz wypoczynek na Phangan.

Dzień 15 – wycieczka na Koh Tao oraz na rajskie Koh Nang Yuan.

Dzień 16 – wylot do Chiang Mai, zwiedzanie świątyń w Starym Mieście.

Dzień 17 – dzień w Elephant Nature Park.

Dzień 18 oraz 19 – w Chiang Mai każdy znajdzie coś dla siebie. Możemy udać się do Wat Phra That Doi Suthep (świątynia z niesamowitym widokiem na miasto do której prowadzi 300 stopni ozdobionych balustradą z węża naga), wybrać się na trekking w góry lub do dżungli, przemierzać jaskinie, poszukiwać wodospadów, moczyć się w gorących źródłach lub wziąć udział w spływie kajakowym, raftingu, czy pójść na zipline. Wieczorny przelot do Bangkoku.

Dzień 20 – zwiedzanie ruin miasta Ayutthaya.

Dzień 21 oraz 22 – zwiedzanie najlepszych miejsc w Bangkoku, wylot do Polski.

Loty między miastami w Tajlandii:

Połączeń międzymiastowych jest w Tajlandii całkiem sporo. Najwięcej z nich realizują linie: Air Asia, Bangkok Airways, Thai Lion Air, Nok Air oraz Thai Airways. We wszystkich przypadkach loty linią Air Asia okazywały się być najtańszymi, więc z nich korzystaliśmy. Jedynie w przypadku wyspy Koh Samui zmuszeni byliśmy wybrać linie Bangkok Airways, gdyż tylko one mogą lądować na tej wyspie. W związku z tym bilety lotnicze na Samui są drogie. Alternatywą jest lot na pobliskie lotnisko Surat Thani, a następnie przejazd do przystani i prom. Cały łączony transport możemy zakupić na stronie Air Asia i jest on kilkakrotnie tańszy.

Noclegi:

Tak jak pisałam na początku, nasz plan wyglądał nieco inaczej. Na przykład nie nocowaliśmy na wyspach Phi Phi, czego do dziś trochę żałuję. W związku z tym nie jestem w stanie polecić Wam noclegów we wszystkich lokalizacjach. Jednak w niektórych miejscach tak!

Phuket:

Vista del Mar jest kompleksem kilku willi do wynajęcia. Rezerwowaliśmy ją za pośrednictwem serwisu Airbnb. Cały apartament jest jak z marzeń! Znajduje się na wzgórzu, około kilometr od plaży. Rozpościera się z niego niesamowity widok! Jego ogromnym atutem jest basen typu infinity pool. Możemy z niego podziwiać wyjątkowe zachody słońca! Willa posiada 3 sypialnie, dużą kuchnię połączoną z salonem, basen z jacuzzi, salę kinową, pralnię, pokój gier. Zlokalizowana jest tuż przy lesie tropikalnym w związku z czym możemy nasłuchiwać odgłosów przeróżnych zwierząt. Jedna noc w sezonie wysokim kosztowała nas 1300 zł za 6 osób.

Niestety dokładny obiekt w którym byliśmy nie jest już dostępny w serwisie. Jednak cały czas są jego sąsiedzi. 🙂 Jeżeli jesteście zainteresowani to tutaj znajdziecie link ze zniżką na pierwszą rezerwację w serwisie Airbnb.

 

Koh Lanta:

Obiekt nazywa się Twin Lotus Resort & Spa i zlokalizowany jest tuż przy samej plaży. Tak jak poprzedni również posiada basen typu infinity pool, który umieszczony jest można powiedzieć na plaży. 😀 Za jedną noc zapłaciliśmy 550zł za pokój dwuosobowy z prywatnym basenem. Hotel naprawdę godny polecenia!!!

Chiang Mai:

Niestety nie mam żadnego zdjęcia z Hotel De Nara, ale hotelik jest bardzo schludny i czysty. Może standardem odbiega od tych powyżej, ale jak za cenę 200zł za noc za pokój dwuosobowy był naprawdę w porządku! Małym minusem jest bardzo mały wybór jedzenia podczas śniadań, ale jego lokalizacja w samym centrum sprawia, że staje się on bardzo malutki! 🙂

Bangkok:

Centara Grand At Centralworld to zdecydowanie najlepszy hotel w jakim byłam w życiu!!! Posiada on tyle restauracji i innych atrakcji, że nie sposób jest tego zliczyć!!! Pokój jest naprawdę na najwyższym poziomie. Nie ma się do czego przeczepić zarówno w kwestii czystości, wyjątkowości jak i obsługi. Na najwyższym piętrze (55)  znajduje się bar w którym możemy coś zjeść lub napić się drinka. Rozpościerające się z niego widoki są oszałamiające! Z pewnością osobą mającym lęk wysokości byłoby trudno na niego wejść. Jednak warto! Pomimo swojej wygórowanej ceny (my płaciliśmy 980 zł za noc), zdecydowanie były to pieniądze wydane z czystą przyjemnością. Porównując go do hotelu Marina Bay Sands w Singapurze w którym również miałam okazję nocować, to ten hotel przerasta go co najmniej dwukrotnie! Koniecznie musicie obejrzeć więcej zdjęć na oficjalnej stronie. Zakochacie się! <3

 

Jeżeli ten artykuł był dla Ciebie pomocny będę wdzięczna jeżeli zostaniesz ze mną na dłużej :)
Zaobserwuj mnie na Instagramie oraz polub mnie na Facebooku.

Komentarze

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *