zamknij przypomnij później

Zostań ze mną na dłużej :)

Car
  • Menu
  • Menu

Sycylia – zwiedzanie wyspy samochodem – gotowa trasa

 SYCYLIA – ZWIEDZANIE SAMOCHODEM 

Tym razem – Sycylia i zwiedzanie samochodem. Jak ja kocham podróżować samochodem! Mogę się zatrzymać gdzie chcę i na ile chcę. Właściwie to wszystko mogę robić wtedy tak jak chcę! Czy to nie jest piękne?!  Dlatego dziś proponuję Wam 5 dniową trasę samochodem po Sycylii. Zobaczymy rezerwaty przyrody, park archeologiczny, najpiękniejsze miasteczka i najlepsze plaże. Kto w to wchodzi? 😀

sycylia zwiedzanie

ZAŁOŻENIA

Na Sycylii miałam do dyspozycji tylko 5 dni, a właściwie to 5 nocy. Przed wyjazdem czytałam kilka artykułów o wyspie. Większość osób radziła, żeby wybrać tylko jedną jej część – wschodnią lub zachodnią. Do samego końca nie wiedziałam jak będzie wyglądać moja trasa. Miałam zaznaczone tylko punkty na wyspie do których chciałabym pojechać, ale stwierdziłam, że ustalę wszystko dokładnie na miejscu. I dobrze się stało, bo w momencie gdy przyjechałam na Sycylię zapowiadano 2 dni opadów w południowo wschodniej części wyspy. Szczęśliwie nie musiałam wybierać czego nie zobaczymy, zrobiła to za mnie pogoda.

Pamiętajcie też, że poniższy plan jest dość intensywny i nie zakłada on zatrzymywania się w każdym miejscu na jeden dzień. W moim poprzednim wpisie dokładnie opisałam wszystkie atrakcje, które odwiedziliśmy podczas tej podróży 🙂
 Sycylia – co warto zobaczyć? 

 NASZ PLAN PODRÓŻY 

Finalnie do Katanii dojeżdżamy w środę o 19:30. Jesteśmy zmęczeni całą podróżą, więc zostawiamy bagaże i idziemy coś zjeść. Z polecenia trafiamy do Osteria Panecaldo. Zamawiamy mięsa z grilla i makaron. Jedzenie jest bardzo dobre, a wystrój strasznie nam się podoba. Ponadto lokal usytuowany jest tuż przy Teatro Massimo Bellini, który wieczorem jest pięknie oświetlony i robi duże wrażenie.

katania zwiedzanie katania wina

 DZIEŃ 1️⃣
 Katania:

Pierwszy dzień na Sycylii zaczynamy przede wszystkim od dużego śniadania, po którym decydujemy się na krótki spacer na główny plac Katanii – Piazza del Duomo. O 12:00 odbieramy z wypożyczalni nasz samochód i rozpoczynamy swoją przygodę! Ahoj! Niestety ze względu na pogodę rezygnujemy ze zwiedzania południowo wschodniej części Sycylii. Szkoda, ale w deszczu i tak prawie (!) nic nie wygląda tak pięknie jak w blasku słońca.

Agrigento:

Decydujemy się pojechać do Valley of the Temples w Agrigento. Do pokonania mamy 170 km. Ponadto z początku poruszamy się darmową autostradą A19 Katania – Palermo. Droga jest niesamowita. Jedziemy na wiadukcie z przepięknymi widokami na zieloną Sycylię. Zaczynam sobie zazdrościć, że wybrałam jednak marzec do jej odwiedzenia. Wszystko zaczyna kwitnąć, a oczy doznają szoku na widok miliona odcieni zielonego. Widzę pierwszy tunel. Właściwie to pierwszą górę, a dopiero później wykonany w niej otwór. Praktycznie każdy wjazd do tunelu porośnięty jest roślinnością. Pomimo, że na tej drodze nie ma widoków na morze, to przypadła mi ona najbardziej do gustu! Na wzgórzu widzimy świątynie, tak! Dojeżdżamy do Agrigento. Dolina Świątyń to park archeologiczny w którym znajdziemy jedne z najlepiej zachowanych greckich świątyń na świecie z VI – V w. p.n.e. Za wstęp płacimy 10 euro i przeznaczamy ok. 2 h na zwiedzanie terenu.

Agrigento na Sycylii – zwiedzamy Dolinę Świątyń

agrigento zwiedzanie dolina swiatyn co zobaczyc

 Realmonte:

Po południu udajemy się do miejsca o tajemniczej nazwie Schody Tureckie, czyli Scala dei Turchi. Oddalone są tylko o 12 km od Doliny Świątyń. Dobrych kilkanaście minut zajmuje nam znalezienie miejsca, dzięki któremu możemy wejść na klif. Ostatecznie się udaje i spędzamy godzinę na napawaniu się widokami! 

sycylia klify sycylia zwiedzanie

Sciacca:

Po intensywnym dniu decydujemy się na nocleg w mieście Sciacca oddalonym o kolejne 50 km. Potem wybieramy się na GENIALNĄ kolację w restauracji Otto! To miejsce skradło moje serce! Przede wszystkim nie dość, że jedzenie jest przepyszne, to jeszcze ta obsługa i kucharz! Starali się jak tylko mogli. To był chyba mój pierwszy raz gdy zostawiłam opinię w google. To musi o czymś świadczyć 😀 Koniecznie spróbujcie sami!

Podsumowując:
– pokonany dystans: ok. 230 km,
– czas spędzony w samochodzie: ok. 3 h 15 min.

 DZIEŃ 2️⃣
Castellammare del Golfo:

W piątkowy poranek spacerujemy po miasteczku Sciacca. Napawamy się cudownymi widokami na morze i nie możemy odejść z placu. W końcu docieramy do samochodu i ruszamy na północ. Tak wiem, krótkie to zwiedzanie południa Sycylii, ale nasza wycieczka była zdecydowanie bardziej nastawiona na północ wyspy. W drodze do San Vito lo Capo zatrzymujemy się w oddalonym o 85 km miejscu o nazwie Belvedere Castellammare del Golfo. Jest to przede wszystkim genialnie usytuowany punkt widokowy właśnie na miasto Castellammare del Golfo! Jeśli kochacie punkty widokowe to musicie tu być!

sycylia najpiekniejsze punkty widokowe widok na castellammare del golfo

Cornino:

Po krótkim przystanku jedziemy dalej. Widoki na trasie cały czas przyprawiają mnie o dreszcze. Ponadto przepiękne wybrzeże wydobywa się zza gór co jakiś czas. W końcu po 28 km dojeżdżamy do miasteczka Cornino z puściutką plażą. Miasto usytuowane jest u stóp góry Monte Cofano, przez co jest naprawdę wyjątkowe. Siadamy na ławce i w ciszy wsłuchujemy się w szum morza. Woda jest zdecydowanie za zimna na zażywanie morskich kąpieli, ale też nie o to chodzi w naszej podróży.

cornino widoki

Macari:

Minęła godzina. Znów kierujemy się na północ. Dojeżdżamy do miasta Macari, oddalonego o 17 km od Cornino. Właściwie nie do miasta, tylko na plażę Santa Margherita Beach. Parking znajduje się kilkanaście metrów od brzegu i jest darmowy. W przeciwieństwie do plaży w Cornino, jest ona piaszczysta. Stojąc tyłem do morza widzimy góry. Ale to piękne! Już nie wiem, czy mam patrzeć w przód, czy w tył!

macari plaza

San Vito lo Capo:

Po kolejnych 7 km docieramy do popularnego kurortu wypoczynkowego San Vito lo Capo. Przede wszystkim w mieście nie ma prawie nikogo, wszytko jest pozamykane. Od razu widać, że jest poza sezonem. Jednak mimo wszystko udaje nam się znaleźć bar niedaleko plaży. Po raz pierwszy widzę tam lody podawane w bułce! Ponoć to sycylijski przysmak. Jednak jestem na tyle głodna, że nie decyduje się na tą słodkość. Zjadamy nasze panini i wybieramy się na krótki spacer wzdłuż plaży. Plaża faktycznie jest piękna. Szeroka, piaszczysta, w marcu praktycznie nienaruszona. Od wiatru, aż tworzą się na niej wydmy. I ta góra! Dzięki niej zawsze poznacie, że to właśnie San Vito lo Capo!

san vito lo capo zwiedzanie

Riserva naturale dello Zingaro:

Po południu wybieramy się do oddalonego o 13 km Rezerwatu Przyrody Zingaro. Wiodą do niego ostre i strome zakręty, ale na szczęście droga jest zabezpieczona barierkami. Widoki są jednak niesamowite! Morze na wyciągnięcie ręki! Już dla samej tej trasy byłabym skłonna przyjechać tu drugi raz! W końcu dojeżdżamy do rezerwatu. Składa się on z około 7 km dziewiczej linii brzegowej oraz gór. Zostawiamy samochód na parkingu i kierujemy się w stronę kas. Szlabany są otwarte, a w kasie nie ma nikogo, więc wchodzimy do środka. Po przejściu 500 m ukazuje się nam pierwsza ze skalnych zatoczek. Woda jest krystaliczna, a plaża żwirowa. Mamy wrażenie, że woda zaraz podmyje całą plażę. I przy okazji nas. Do następnej zatoczki mamy ok. 1,5 km. Decydujemy się na spacer do niej, ale w trakcie zawracamy przez skłębione nad górami chmury. Zatrzymujemy się jeszcze na chwilę przy pierwszej zatoczce i wracamy do samochodu.

zingaro zwiedzanie wlochy rezerwaty przyrody

Scopello:

Po 50 km jazdy zaglądamy jeszcze na plażę w Scopello – Guidaloca Beach. Parking jest tuż przy niej. Na miejscy nie ma nikogo, tylko my i zachód słońca, którego nie widać, bo jest po drugiej stronie 😀 Ale i tak jest magicznie!

scopello plaza

Palermo:

Jest już grubo po 20:00. Docieramy w końcu do Palermo. Za nami ostatnie 75 km jazdy. Palermo wita nas korkami, nieładem i chaosem. Będąc na miejscu pasażera modlę się, żeby nikt do nas nie dobił. Tutaj jeżdżą jak chcą!!! Pierwsze wrażenie nie jest zbyt dobre. Po takim pięknym i plażowym dniu, Palermo zabiło w nas chęć do robienia czegokolwiek. Teraz wiem na pewno. Jeśli jesteście samochodem to nie wjeżdżajcie do Palermo!!! Miejsca do zaparkowania szukamy dobre pół godziny, jak nie lepiej. Gdy w końcu je znajdujemy to kolejne pół godziny zastanawiamy się jak uiścić za nie opłatę. Nigdzie nie możemy znaleźć parkometru! Zaczynamy więc szukać tzw. Tabaccherii. Pojawia się jednak mały problem. Wszystkie dookoła są zamknięte! I co dalej? Na szczęście jest późno i możemy zostawić samochód do rana na miejskim parkingu za darmo. Rano wstajemy skoro świt uciekając z miasta. Tak więc żegnaj nieodkryte Palermo!

Podsumowując:
– pokonany dystans: ok. 275 km,
– czas spędzony w samochodzie: ok. 4 h 30 min.

 DZIEŃ 3️⃣
Cefalu:

Sobotę zaczynamy ucieczką ze stolicy Sycylii. Naszym celem jest oddalone o 75 km Cefalu. Miejsce parkingowe znajdujemy bez problemu. Musimy jedynie uiścić opłatę w parkometrze. W Cefalu zakochuje się od pierwszego wejrzenia. Już stwierdzam, że to będzie chyba najpiękniejsze miejsce na Sycylii. I nie mylę się. Spacerujemy po mieście, a w końcu zatrzymujemy się na ławce tuż przy brzegu i spędzamy tam ponad godzinę. Nie mogę się nasycić widokiem obijających się fal o fundamenty nabrzeżnych budynków. Jest cudownie! 

najpiekniejsze miejsca we wloszech

W południe znów wsiadamy do samochodu i jedziemy na wschód północnym wybrzeżem. Właśnie od tej pory zaczynamy korzystać z płatnych autostrad. Mają one swoje plusy i minusy. Ich oczywistą zaletą jest szybkość pokonywania trasy. Nawigacja pokazuje mi, że nawet dwukrotnie szybciej pokonam konkretny odcinek właśnie dzięki autostradzie. A wady? Właśnie! Większość trasy prowadzi przez tunele, więc w ogóle nie zobaczymy malowniczego wybrzeża. Trzeba się zastanowić co jest lepsze. Od początku wiedziałam, że wybiorę podróż autostradą, bo dla mnie najcenniejszy był czas.

Capo d’Orlando:

Po 80 km zatrzymujemy się w miejscowości Capo d’Orlando. Wzdłuż wybrzeża ciągnie się droga przy której z obu stron posadzone są palmy! Czuje się jak w jakimś filmie! Woda jest nieziemsko turkusowa, a plaża żwirowa. Miejsce jest idealne na spacery promenadą wzdłuż morza! Genialnie! Po godzinie głodniejemy, więc jemy obiad w jednym z nadmorskich lokali i wyruszamy dalej!

morze tyrrenskie plaze sycylia zwiedzanie

Tindari/Oliveri:

Tym razem niesie nas do rezerwatu przyrody Laghetti di Marinello w Tindari do którego mamy 45 km. Słynie on z piaszczystego cypla i 7 naturalnych jeziorek, które z góry tworzą lagunę. Mamy wybór, albo podziwiamy widok z góry w Sanktuarium Czarnej Madonny, albo zjeżdżamy na dół i spacerujemy po terenie rezerwatu. Ostatecznie decydujemy się na drugą opcję. Jednak dopiero na miejscu przekonujemy się, że ten teren jest większy niż sobie wyobrażaliśmy! Z parkingu do rozpoczęcia cypla mamy do przejścia 1 km. Sam cypel ma ok. 800 m długości. Spacerujemy niecałe 2 h wzdłuż plaży, po czym wracamy do samochodu. Podejmując decyzję raz jeszcze, z pewnością pojechałabym na punkt widokowy.

sycylia rezerwaty przyrody wlochy plaze

Taormina:

Ostatnim naszym przystankiem jest Taormina. Do pokonania mamy 100 km. Wybieramy najszybszą trasę autostradą przez Mesynę. Widoki z samochodu są nieziemskie! Dojeżdżając do miasta droga zaczyna się zwężać i jest bardziej kręta. Ostrzegano nas przed wjeżdżaniem do centrum, jednak my próbujemy i znajdujemy bezpłatne miejsce parkingowe. Jest już wieczór, jednak pięknie oświetlona Taormina robi imponujące wrażenie. Spacerujemy Via Corso Umberto zatrzymując się w pięknych dla nas miejscach. W końcu docieramy do Piazza IX Aprile  z którego potężna Etna prezentuje się zjawiskowo. Miasto nam się  bardzo podoba, ale jednocześnie nas trochę przytłacza. W Taorminie jemy obiad w przepysznej restauracji Osteria da Rita. Miejsce to jest na uboczu, więc w spokoju można zjeść swój posiłek! Noclegi jak zawsze zamawiamy z dnia na dzień, ale ceny w Taorminie nas przerosły. Najtańszy z nich kosztuje 600 zł na Bookingu. Rezygnujemy więc z noclegu w tym mieście i rezerwujemy go w sąsiednim miasteczku Giardini Naxos.

taormina co zobaczyc taormina widok na etne

Podsumowując:
– pokonany dystans: ok. 300 km,
– czas spędzony w samochodzie: ok. 4 h.

 DZIEŃ 4️⃣
Etna:

Niedziela przeznaczona jest na Etnę. Po śniadaniu spacerujemy jeszcze godzinkę przy plaży w Giardini Naxos, a następnie udajemy się w kierunku południowego parkingu przy Etnie. Do celu mamy 50 km. Parking usytuowany jest na poziomie ok. 1 900 m n.p.m. Widoki, które mijamy po drodze są oszałamiające! Zmieniające się krajobrazy także! Droga jest kręta i stroma, ale zabezpieczona. W końcu docieramy na parking i rozglądamy się po całym terenie. Tuż przy drodze zlokalizowany jest nieczynny krater Silvestri na którym jest wytyczona krótka ścieżka. Ze względu na temperaturę rezygnujemy z wyjścia na szczyt, ale obiecujemy sobie tutaj powrócić! Do oddalonej o 35 km Katanii docieramy późnym popołudniem. Jesteśmy cali z kurzu, więc pierwsze co idziemy się odświeżyć do pokoju. Nasze żołądki błagają już o ciepły posiłek, więc bez podejmowania ryzyka znów wybieramy lokal Osteria Panecaldo. Cały wieczór spędzamy w centrum Katanii na celebrowaniu ostatniego wieczoru.

sycylia wulkan etna

Etna – jak zaplanować wejście na wulkan?

Podsumowując:
– pokonany dystans: ok. 85 km,
– czas spędzony w samochodzie: ok. 2 h.

 DZIEŃ 5️⃣
 Katania:

Ostatni dzień poświęcamy na zwiedzanie drugiego największego miasta Sycylii, czyli Katanii. Co prawda, miasto to nie skradło mojego serca, ale fajnie byłoby tu zostać na dłużej. Jest tu jakoś inaczej. Chwilami doznawałam takiego spokoju jak nigdzie wcześniej. Bardzo dużo spacerujemy. Najpierw oczywiście znajdujemy przyjemne miejsce, aby usiąść i wypić kubeczek świeżego soku z pomarańczy! Potem wybieramy się do ogrodu botanicznego i parku Villa Bellini. Ten dzień zdecydowanie jest spokojny i przyjemny. W końcu to nasz ostatni dzień na Sycylii! Kolejno przechadzamy się ulicą Via Etnea, która bogata jest w sklepiki z pamiątkami i restauracje. Podchodzimy jeszcze pod Roman Amphitheatre of Catania, czyli rzymski amfiteatr w Katanii.

katania rzymski amfiteatr sycylia miasta

Późnym popołudniem odjeżdżamy autobusem na lotnisko. Żegnaj Sycylio i mam nadzieję do zobaczenia!

NOCLEGI 

Noclegi rezerwowaliśmy zawsze w ten sam dzień w którym chcieliśmy nocować. Wychodziliśmy z założenia, że nie wiadomo dokąd dojedziemy poszczególnego dnia. Nasza podróż odbywała się pod koniec marca, więc w sezonie ceny są na pewno wyższe. Kwoty dotyczą 2 osobowego pokoju wynajętego na 1 noc ze śniadaniem.

 Katania:

Nasz pierwszy nocleg był w KataniiB&B ORIENTAL PALACE, czyli w pensjonacie znajdującym się w kamienicy do której prowadzą ogromnych rozmiarów drzwi. Następnie trzeba przejść podwórko i trafić na odpowiednie piętro. Pokój był przestronny, czysty i z nowoczesną łazienką, w której nawet mogliśmy zmieniać kolory oświetlenia 😀 Jedna noc kosztowała nas 55 euro. Jego ogromną zaletą jest lokalizacja, gdyż usytuowany jest w centrum Katanii. Do Piazza Duomo jest 900 m, do Teatro Massimo Bellini 550 m, do dworca kolejowego 500 m, a do przystanku skąd odjeżdża Alibus 400 m.

Sciacca:

Kolejnym miastem w którym się zatrzymaliśmy była Sciacca. Na nasze miejsce noclegowe wybraliśmy hotel LE MAESTRANZE DELUXE ROOMS. Jego dużą zaletą jest przestronny i płatny parking w pobliżu. Wybraliśmy pokój typu Deluxe z widokiem na morze za który zapłaciliśmy 50 euro. Przede wszystkim to był największy pokój w jakim spałam! W zasadzie można to nawet nazwać apartamentem. Na parterze znajdował się przedpokój, toaleta i olbrzymi salon z malutkim okienkiem z którego widać morze. Na piętrze była sypialnia z łazienką.

Palermo:

Kolejną noc spędziliśmy w Palermo, ale był to najgorszy hotel w jakim spałam w życiu. Nazywał się HOTEL EUROPA. Nie wiem jakim cudem nie ma on takich złych opinii na Bookingu??? Nasz pokój był bardzo stary, jakby z zeszłej epoki 😀 Dodatkowo w łazience był grzyb, a w przedpokoju nie działało światło. Gdy poprosiliśmy o zmianę żarówki, okazało się, że jutro ktoś podejdzie, a jutro to my już wyjeżdżaliśmy 😀 Dodatkowo huk z ulicy był tak mocny, że ponad godzinę się wierciliśmy na łóżkach. NIE POLECAM!

Giardini Naxos:

Po drodze zatrzymaliśmy się jeszcze w Giardini NaxosB&B MY SICILY. Pensjonat ten kosztował 52 euro i był czysty, schludny i nie za mały. Trafiliśmy akurat na pokój w którym nad łóżkiem narysowana była Etna! 😀 W sumie nawet w porządku to wyglądało i przynajmniej już w pokoju odczułam, że znajduje się tak blisko wulkanu 😀 P.S. Pod naszymi oknami rosły cytryny! 

giardini naxos nocleg

 

OTRZYMAJ ZWROT 50 ZŁ ZA REZERWACJĘ NA BOOKINGU

OTRZYMAJ ZNIŻKĘ NA PIERWSZĄ REZERWACJĘ W AIRBNB

 

Podsumowując, mam nadzieję, że skorzystacie z tego postu w Waszej podróży na tą cudowną wyspę. Powodzenia! 

Jeżeli ten artykuł był dla Ciebie pomocny będę wdzięczna jeżeli zostaniesz ze mną na dłużej :)
Zaobserwuj mnie na Instagramie oraz polub mnie na Facebooku.

Komentarze

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *